Kulinarny Notes – Przepisy z Pasją
Przepisy na szybkie i smaczne dania
Na tej stronie dzielę się z Wami moimi ulubionymi przepisami kulinarnymi – takimi, które po prostu warto znać i wypróbować.
To nie jest typowa książka kucharska – w większości przepisów nie znajdziesz tu dokładnych gramatur i laboratoryjnych proporcji. Wszystko opisałem tak, jak gotuję w domu – z pasją, wyczuciem i... odrobiną luzu.
Nie jestem fanem szczegółowych miar – gotowanie ma być przyjemnością, a nie egzaminem. Dlatego podaję ogólne wskazówki, a proporcje i smak dostosuj do własnych upodobań.
ŻYCZĘ POWODZENIA W KUCHNI
Składniki: 100g kokosu, 200g spirytus, jedna puszka mleka skondensowanego niesłodzonego i jedna słodzonego.
Kokos zalać spirytusem i odstawić na 2 dni. Po dwóch dniach wymieszać – kokos dobrze odsączyć przez gazę, a otrzymany płyn połączyć z mlekiem. Ręczę za wyśmienity efekt końcowy, a poniżej podaję jeszcze przepis na super drink, w którego skład wchodzi właśnie tak przygotowane malibu.
Drink: 50g wódki, 100g malibu, 100g soku ananasowego.
Na tę potrawę w zasadzie nie trzeba żadnego przepisu, dlatego posłużę się tutaj tylko dwoma zdjęciami i krótkim opisem. Kupujemy łososia, trzeba go oczyścić, natrzeć lekko solą, pozostawić na kilkanaście minut by sól się wchłonęła i ułożyć go na płycie piekarnika. Piec około 15 minut (czasem trochę więcej w zależności od jego wielkości) w temperaturze około 200-220 stopni, wyjąć i pozostawić do wystygnięcia.
Łosoś ułożony na płycie piekarnika
Po wyjęciu z piekarnika przygotować galaretę zgodnie z przepisem na opakowaniu, doprawić i odstawić do stężenia. Łososia po wystygnięciu przekładamy na częściowo już udekorowany półmisek i delikatnie oblewamy go lekko już tężejącą galaretą.
Tak wygląda końcowy produkt
na 5 lub 10 osób w zależności od apetytu
Na prośbę moich przyjaciół i znajomych umieszczam przepis na tradycyjny już chyba na Śląsku deser o nazwie kopa. Deser prosty i banalny w wykonaniu, ale w smaku nie ma równych sobie. Deser przygotowuje się jakby w dwóch etapach, gdzie pierwszym z nich jest przygotowanie podstawy kokosowej pod kopę i jedynie ten etap przygotowań wymaga trochę pracy.
Podstawa kokosowa: 3 jajka, 15 dag cukru, 250g kokosu. Jajka ubijamy, podczas ubijania dodajemy cukier i na koniec kokos – całość wykładamy na blaszkę do pieczenia i pieczemy około 15-20 minut w temperaturze około 180 stopni. Wyciągam spody z piekarnika, gdy góra zaczyna się robić lekko brązowa.
Do kopy na 10 osób: przygotowane wcześniej blaty kokosowe, 1 puszkę ananasa, 1 puszkę brzoskwiń w syropie, mandarynki konserwowe, rodzynki, orzechy, płatki migdałowe.
Blaty kokosowe rozgniatamy i lekko polewamy sokiem z puszkowych owoców, żeby zrobiło się z tego takie lekko wilgotne ciasto. Następnie dodajemy pokrojone owoce puszkowe, rodzynki, orzechy, płatki migdałowe, mieszamy delikatnie i wykładamy na głębokie talerze. Na talerzu skrapiamy to spirytusem (w ilości według uznania) i przykrywamy ubitą śmietaną kremówką. Lekka dekoracja i kopy gotowe.
Dla leniwych i wygodnych – istnieje wyjście awaryjne: zamiast pieczenia blatu kokosowego można kupić zwykłe kokosanki i przygotować je jak wyżej.
No i stało się – kiedyś zarzekałem się, że na mojej stronie nigdy nie umieszczę przepisów na surówki i to nie dlatego, że to jakaś tajemnica, tylko dlatego że surówki nigdy nie są takie same, a każdą z nich doprawiać trzeba indywidualnie.
Surówka z pory: Wybieramy tylko białe części, zielone zostawiamy do dekoracji. Umytą porę kroimy drobno w półkrążki i doprawiamy do smaku sokiem z cytryny lub octem winnym, solą, cukrem i śmietaną kremówką. Mieszamy i mamy gotową surówkę. Efekt końcowy smaku powinien być słodko-kwaśny.
Surówka z selera: Seler nie jest krojony, tylko starty na grubej tarce. Konieczne jest jak najszybsze po starciu potraktowanie go octem winnym lub cytryną, aby zachować kolor.
Do tych surówek można dodać starte jabłko – to jedyny składnik, który nie zniszczy nam smaku selera bądź pory.
Małe piersi z kurczaka rozbić delikatnie młotkiem do mięsa i ułożyć na posmarowanej tłuszczem formie do pieczenia jedno obok drugiego, lekko na siebie zakładając, tak aby dno formy było całkowicie zakryte mięsem z kurczaka.
Tak ułożone mięso smarujemy cienką warstwą koncentratu pomidorowego, a następnie posypujemy lekko solą. Następnym krokiem jest przygotowanie tego, co chcemy mieć na pizzy – pokrojona w plastry kiełbaska, cebula, papryka itp. (tak jak lubisz). To wszystko posypujemy sporą ilością przyprawy do pizzy lub oregano, a następnie posypujemy startym serem żółtym lub specjalnym serem do pizzy.
Całość wkładamy do piekarnika i pieczemy około 30-40 minut w temp. 200–220°C. Trzeba uważać, żeby zbyt mocno nie spiec sera. Tak upieczoną "pizzę" kroimy w kawałki dowolnej wielkości – w zależności od apetytu.
Mięso pokroić w kostkę, a następnie smażyć na tłuszczu (najlepiej olej) z dodatkiem kminku, cebuli pokrojonej w kostkę, drobno pokrojonego czosnku i przypraw (sól, pieprz, maggi, sos sojowy, papryka słodka suszona - może być wędzona).
Kiedy mięso jest już półmiękkie, dodać koncentrat pomidorowy, a następnie obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki oraz odpowiednią ilość wody. Gotować na lekkim ogniu aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji uzyskanej poprzez częściowe rozgotowanie ziemniaków.
W tym momencie powinno się przygotować jeszcze kluski kładzione i dodać po kilka do każdej porcji. Ja jednak zbytnio za nimi nie przepadam i dlatego pomijam wszystko co z nimi związane.
Ciasto naleśnikowe: wymieszać mleko z jajkiem i dodać mąkę w takiej ilości, aby uzyskać konsystencję gęstej śmietany, doprawić do smaku solą. Usmażyć naleśniki.
Nadzienie: mięso przesmażyć na tłuszczu z dodatkiem cebuli i przypraw (sól, pieprz, maggi, vegeta), a następnie lekko poddusić. Mięso zmielić, dodać surowe jajko, doprawić do smaku.
Tak przygotowany farsz zwijamy w naleśniki (na kopertę), a następnie panierujemy w mące, jajku i bułce tartej. Smażymy na głębokim oleju do uzyskania złotego koloru.
Kotlet schabowy bez kości pokroić w plastry o grubości około 1,5 cm i rozbić młotkiem do mięsa. Koperek zielony drobno pokroić, następnie posypać solą, dodać kilka ząbków rozgniecionego czosnku, kilka łyżek oleju i wymieszać.
Tak przygotowaną masą smarować cienką warstwą rozbite kotlety. Jako farszu użyć kawałków sera żółtego i zwinąć kotlety w roladki, a następnie panierować w mące, jajku i płatkach kukurydzianych.
Smażyć na głębokim oleju do uzyskania złotego koloru.
Ser żółty zetrzeć na grubej tarce, a następnie dodać drobno pokrojoną kiełbasę (najlepiej dobrze uwędzoną, np. piwna albo krakowska sucha).
Dodać jeszcze pokrojone w kosteczkę ugotowane jajko i odrobinę majonezu (Helmans).
Wszystko wymieszać (nie doprawiać – smak zależy od użytego sera żółtego).
Pomidory skroić, dodać pokrojoną cebulę i ogórek zielony, następnie dodać pokrojony w kostkę serek sałatkowy feta.
Przyprawić ziołami do dań z pomidorów, a jeżeli takich nie ma, można użyć ziół prowansalskich. Lekko posolić i delikatnie wymieszać.
POLECAM – REWELACJA
Mięso umyć i osuszyć. Pokroić w plastry o grubości około 1,5 cm (powinno wyjść 6 plastrów). Plastry karczku lekko rozbić, a następnie posypać solą i pieprzem.
Do szklanki wlać olej, pikantny ketchup, sok z cytryny, dodać przeciśnięty przez praskę i roztarty ze szczyptą soli czosnek, ostrą paprykę w proszku i bazylię. Wszystko dokładnie wymieszać i powstałą marynatą posmarować rozbite plastry karczku.
Zamarynowany karczek włożyć do lodówki na 24 godziny. Następnie ułożyć na rozgrzanym grillu. Piec około 20 minut, po 10 minut na jednej stronie.
Podawać z musztardą, pieczywem i dowolną sałatką. Smacznego.
Karczek kroimy w plastry o grubości około jednego centymetra i lekko je rozbijamy, następnie układamy rozbite plastry na formę lub płytę piekarnika szczelnie jeden obok drugiego, tak by nie było między nimi przerw. Tak przygotowane mięso lekko solimy i zasypujemy pokrojonymi w plastry pieczarkami oraz zupą cebulową „Knorr" (jedna paczka zupy cebulowej na około 1 kg mięsa i 0,3 kg pieczarek).



Na to wszystko nakładamy gęstej śmietany 12% (na podane proporcje wychodzi około 0,5 l śmietany) i staramy się ją rozprowadzić równo po całej powierzchni formy.

Na tym etapie całość już wygląda imponująco i jeżeli w tym momencie włożymy to do piekarnika na około 45 minut do temperatury 220 stopni, to wyciągamy z niego wspaniałą i smaczną przede wszystkim potrawę o nazwie Karczek zapiekany w śmietanie.

Do tego polecam frytki i sałatkę grecką. Czas pieczenia określam na około 45 minut, jednak czas zapiekania może ulec zmianie w zależności od mocy piekarnika. Wyciągam mięso w momencie, gdy śmietana jest już lekko przybarwiona na brązowo.
Na potrawę pokazaną na zdjęciach wykorzystałem 2 kg karczku, 0.6 kg pieczarek, 2 zupy cebulowe i 0,5 l gęstej śmietany 18% (nie może być słodka). Na płycie znajduje się 18 porcji.
Potrawa jest stosunkowo szybka i prosta w przygotowaniu, dlatego polecam i życzę smacznego.
Karczek wieprzowy rozkroić i rozbić młotkiem na jeden płat tak, jak to pokazane jest na zdjęciu, i wysmarować przygotowanym z pozostałych składników farszem.
Tak przygotowane mięso lekko posolić, zwinąć w roladę i związać.
Tak przygotowane rolady wkładamy do folii do pieczenia.

W folii do pieczenia

Pieczemy około 1 godziny w temp. 200 stopni
Po upieczeniu karczek nadaje się już do jedzenia, ale ja preferuję odstawienie do wystygnięcia. Jak już jest zimny, łatwiej go pokroić na plastry o grubości około 1,5 cm i przed samym podaniem odgrzać w piekarniku. Zaletą jest właśnie to, że można przygotować wszystko wcześniej.
Jest OK
Do przygotowania takich udek faszerowanych należy przekroić udko, rozdzielając podudzie od pałeczki, a następnie wykroić kości tak, jak to pokazane jest na zdjęciu.

Nakładamy farsz - ja mam akurat w tym przypadku pieczarki przesmażone z cebulką - i układamy na formę do pieczenia jedno obok drugiego.

Polewamy to wszystko zalewą przygotowaną z oleju, przetartego czosnku, papryki i soli i ewentualnie innych przypraw, ziół itp.

Pieczemy w temp. 200 stopni około 40 minut do zarumienienia się skórki.
A to już po upieczeniu
Sałatkę z pory przyrządzamy tak, jak widać na załączonych zdjęciach – czyli do garnka dajemy pokrojoną drobno porę, kukurydzę z puszki oraz drobno skrojoną szynkę konserwową i majonez.


Dobór ilości składników zależy wyłącznie od naszego smaku, ale trzeba pamiętać, że głównym składnikiem jest jednak por, więc powinno go być najwięcej.
Mieszamy wszystkie składniki i gotowe.
Dodam tylko, że smak zależy w dużej mierze od zastosowanego majonezu. Ja preferuję raczej ten od babuni. Całość można jeszcze lekko posolić, ale najpierw polecam skosztować.
Aby zrobić coś, co nazywa się jak wyżej, trzeba jedynie przygotować farsz, a farszem najczęściej, przynajmniej w moim przypadku, jest masełko chrzanowe, które się składa z masła i chrzanu. Tak więc ucieramy masło prawie tak jak na krem - dodajemy chrzan, wyrabiamy tę masę i mamy masełko chrzanowe.
Smarujemy nim plastry szynki i zwijamy w roladki. To, co powstaje, wygląda mniej więcej tak jak na zdjęciu poniżej:

Układamy roladki na półmiskach - dekorujemy w miarę dostępnymi produktami i zalewamy galaretą z żelatyny przygotowaną zgodnie z przepisem na opakowaniu. Choć ja zazwyczaj daję trochę mniej wody na określoną na opakowaniu ilość żelatyny, aby galareta była jednak trochę twardsza.
Zalewamy galaretą, która zaczyna się już zsiadać, po to by zalać również elementy wychodzące ponad powierzchnię płyty.

Polecam - niedużo z tym pracy, a ładnie wygląda i do tego fajnie smakuje.
Przygotowując sałatkę z brokuły, trzeba wykonać czynności tak, jak pokazano na zdjęciach poniżej:



Zdjęcia pokazują białka z ugotowanych wcześniej jajek pokrojone w plasterki oraz majonez, który będzie wymieszany najpierw ze startym czosnkiem, a potem z całością. Do miski z pokrojonymi białkami dodajemy obgotowane i rozczątkowane brokuły, wymieszany majonez z czosnkiem, sól do smaku i wszystko razem mieszamy.

Oczywiście brokuły tylko zagotowujemy w osolonej wodzie i od razu cedzimy i dajemy do wystygnięcia.